#499 Oczy Mony – Thomas Schlesser

Dziesięcioletnia Mona traci wzrok. Jej dziadek, Henry, w każdą środę zabiera wnuczkę do muzeum, aby obejrzeć jedno dzieło. Chce, aby w umyśle wnuczki zapisały się kolory i piękno ukryte w obrazach. W ten sposób Henry i Mona odwiedzają Luwr, Muzeum d’Orsay i Beaubourg. W tym czasie mają eksplorować 52 dzieła sztuki.

Dawno, o ile w ogóle kiedykolwiek, nie czytałam tak pięknej i mądrej książki. Moglibyście pomyśleć, że dziesięciolatka nie potrafi rozmawiać o sztuce czy historii, jednak nic bardziej mylnego. Mona jest niezwykle inteligentna, a podczas 52 tygodni spędzonych z dziadkiem w różnych muzeach, wyostrza jej się wzrok, a jej spostrzeżenia są bardzo trafne. Henry przybliża swojej wnuczce i nam czytelnikom symbolikę omawianych dzieł, ciekawostki o samych autorach czy okoliczności powstania.

Pomysł na książkę jest fenomenalny. W każdym rozdziale znajdziemy, oprócz historii Mony, jedno omawiane dzieło. Język jest prosty, ale jednocześnie bardzo piękny. Mamy pokazane różne style, dzięki czemu możemy poznać kawał historii. A obwoluta, która kryje w sobie wszystkie dzieła, jest świetnym pomysłem na dopełnienie całości. Jedyne, nad czym ubolewam, jest brak twardej oprawy.

Ja jestem zachwycona tą książką. Podczas czytania, napawałam się treścią, jak i językiem jak tylko mogłam. To nie tylko piękna przeprawa przez kilkadziesiąt dzieł sztuki, ale również trudna, aczkolwiek wzruszająca opowieść Mony, jej rodziców i przyjaciół.

Tę książkę po prostu trzeba przeczytać. Ja dzięki niej odkryłam w sobie jakąś ukrytą wrażliwość na sztukę. Pozostanie ze mną na dłużej zdecydowanie, polecam!

literackie
Recenzja: Oczy Mony - Thomas Schlesser

Tytuł: Oczy Mony

Tytuł oryginalny: Les Yeux de Mona

Autor: Thomas Schlesser

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Data wydania: 24-04-2024

Przekład: Magdalena Kamińska-Maurugeon

Moja ocena: 10/10

 

 

 

podpis2