#479 Panny bez posagu – Cecily Sidgwick

Pani domu, Elżbieta Brook, jest mamą sześciu córek i jednego syna. Od rana do wieczora martwi się o los dziewcząt, bo jak tu się nie martwić skoro chciałaby dobrze je wydać za mąż a posagu brak? Bardzo możliwe, że grozi im staropanieństwo, ponieważ każda ma plany na przyszłość, które z małżeństwem nie mają nic wspólnego, albo po prostu tą instytucją gardzą. Ale oprócz pani Brook, w domu jest również ciotka Barbara, która także przejmuje się losem dziewcząt. Aby temu zaradzić, co rusz podtyka im pod nos „dobre” partie z okolicy. A jeśli nie cioteczka daje rady, to na pewno swoje pięć groszy dorzuci pani Cleveland. Jednak wszystkie docinki z ich strony są zbędne, ponieważ sprawy same układają się najlepiej.

Ta książka jest po prostu rewelacyjna. Dawno nie bawiłam się tak wyśmienicie przy lekturze. Świetnie wykreowani bohaterowie: moje serce skradła urocza pani domu i oczywiście cioteczka Barbara, która w każdej sytuacji najlepiej wszystko wie.

Ale oczywiście ta historia nie byłaby tak dobra, gdyby nie fantastyczne poczucie humoru! I chociaż cała akcja rozgrywa się w latach 30. XX wieku, te żarty w obecnych czasach śmieszą równie mocno. Cecily Sidgwick pokazała, jak funkcjonowały rodziny w sytuacji gdy należało wydać córkę za mąż. Gdy kandydatów dookoła może i sporo, ale trzeba jeszcze wzbudzić zainteresowanie córki. A to już nie lada wyzwanie!

Bardzo chętnie przeczytałabym kolejną książkę Autorki, ponieważ w Polsce nie jest ona znana, ale niestety tylko Panny bez posagu zostały przetłumaczone na język polski. Bardzo ubolewam, ponieważ tak świetna literatura powinna być szerzej dostępna! Mam nadzieję, że to się zmieni i będzie nam dane poznać inne pozycje Cecily. Natomiast jeśli chodzi o tę konkretną powieść, bardzo polecam!

Recenzja: Panny bez posagu - Cecily Sidgwick

Tytuł: Panny bez posagu

Tytuł oryginalny: Six of them

Autor: Cecily Sidgwick

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Data wydania: 01-01-2024

Przekład: Halina Gądek

Moja ocena: 10/10

 

 

 

podpis2