#34 Ostatni lot – Julie Clark

„Niewielu z nas zastanawia się jednak nad tym, jak trudno tak po prostu zapaść się pod ziemię. Potrzeba wyjątkowej wrażliwości na szczegóły, która pozwoli zatrzeć nawet najmniejszy ślad.”

Claire Cook to żona znanego filantropa, której życie z daleka wygląda na piękne i idealne. Okazuje się bowiem, że Rory, mąż Claire, to w rzeczywistości mężczyzna zdolny do przemocy, od którego kobieta pragnie się uwolnić. Niestety ucieczka w takich okolicznościach nie należy do prostych rzeczy.

Eva James to kobieta, której także nie poszczęściło się w życiu, jednak z zupełnie innego powodu. Ma problemy, które ciągną się za nią od kilkunastu lat…

„Łączy nas jedno: miałyśmy w sobie wystarczająco dużo determinacji, żeby podjąć ogromne ryzyko. Odrzuciłyśmy oczekiwania, które żywił wobec nas świat.”

22 lutego na lotnisku w Nowym Jorku spotykają się po raz pierwszy. Okazuje się, że wiele je ze sobą łączy – obie mają problemy, od których chcą uciec i zacząć wszystko od nowa, z czystą kartą. Wpadają na szalony pomysł zamiany biletów i rzeczy osobistych. Odtąd Claire leci do Oakland, a Eva do Portoryko.

Czy ten desperacki krok pomoże kobietom osiągnąć zamierzony cel?
Czy uwolnią się w ten sposób od demonów przeszłości?

 

Ostatni lot to historie dwóch kobiet. Obie uciekają przed czymś i przed kimś. Zależy im na przysłowiowym zapadnięciu się pod ziemię. Z bagażem doświadczeń, pomimo różnych wydarzeń, to kobiety silne i o mocnych charakterach. Są zdeterminowane i nastawione tylko na jedno – wolność.

O ile ciągle wiemy co dzieje się z Claire, ponieważ jej historię opowiada ona sama, w pierwszej osobie i w czasie teraźniejszym, o tyle niewiele wiemy o Evie. Z biegiem lektury poznajemy przeszłość Evy, dowiadujemy się co ją spotkało i dlaczego ucieka. To pokazuje nam, że mimo iż obie kobiety przeżyły dramat, to Eva jest mocniejszym charakterem. Od dziecka zmaga się z odrzuceniem, nieufnością i samotnością. Jest pomysłowa i przebiegła. Życie nauczyło ją dbać o siebie.

Claire z kolei zmagała się z przemocą od osoby, której najbardziej powinna móc zaufać. Od lat bita i maltretowana przez wysoko postawionego męża. Nauczyła się chodzić przy nim na palcach i nie wyrażać własnego zdania, bowiem doskonale wiedziała czym to się dla niej skończy. W końcu zdecydowała się na ostateczny krok i skrupulatnie zaplanowała ucieczkę, w czym przejawia się jej odwaga. Claire doskonale wie, że od takiego mężczyzny się nie odchodzi. W osobie publicznej nigdy nie widzi się tej mrocznej strony. Kobieta jest osamotniona, nie ma przyjaciół, gdyż wszystkich najbliższych pozbawił jej mąż, dlatego jest zdana tylko na siebie.  Czy uda jej się dopiąć swego i w końcu odetchnąć pełną piersią?

To powieść przede wszystkim o odwadze. Każdy ma prawo do szczęścia, tylko niektórzy mają dłuższą drogę do pokonania, aby go dosięgnąć. O swoje trzeba się upominać, walczyć. Jak ciężko tym kobietom musiało być w życiu, że decydują się na tak desperacki krok jak zmiana tożsamości?

Trzeba mieć w sobie bardzo dużą odwagę, by mówić o swoich problemach głośno.

„Jeśli będziesz wystarczająco uważna, zawsze dostrzeżesz jakieś rozwiązanie. Musisz jednak znaleźć w sobie odwagę, żeby je zobaczyć.”

Książka bardzo mi się podobała i zachęcam do lektury!

Recenzja: Ostatni lot - Julie Clark
Recenzja: Ostatni lot - Julie Clark
Recenzja: Ostatni lot - Julie Clark

Tytuł: Ostatni lot

Tytuł oryg.: The Last Flight

Autor: Julie Clark

Wydawnictwo: Muza

Data wydania: 03-06-2020

Przekład: Paweł Wolak

Moja ocena: 9,5/10

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.