Literatura piękna Recenzja #738

Brazylijska gorączka

Anna Fryczkowska

Akcja powieści przenosi nas do końca XIX wieku, kiedy wielu Polaków, skuszonych obietnicą lepszego życia, decydowało się opuścić rodzinne strony i wyruszyć do dalekiej Brazylii. Wśród nich jest młoda Franka, która wraz z rodziną zostawia za sobą wszystko, co zna, i rusza w podróż pełną nadziei na lepszą przyszłość.

Niestety, rzeczywistość okazuje się zupełnie inna od wyobrażeń. Zamiast obiecanego raju czekają na nich trudne warunki, choroby, ciężka praca i codzienna walka o przetrwanie. W obcym kraju, z dala od domu, muszą nauczyć się żyć na nowo.

Brazylijska gorączka bardzo mi się podobała, podobnie jak poprzednia książka autorki. Jest coś w sposobie pisania autorki takiego, że kiedy zaczynam czytać jej powieść, szybko zapominam o otaczającym mnie świecie i całkowicie zanurzam się w opowiadanej historii.

Tym razem również dałam się porwać tej opowieści. Losy bohaterów wzbudzały we mnie wiele emocji. Były momenty, kiedy bardzo im współczułam, kiedy złościłam się na niesprawiedliwość losu, ale też takie, w których podziwiałam ich odwagę i determinację.

Najbardziej poruszyło mnie to, jak wiele człowiek potrafi znieść w nadziei na lepsze jutro. Jak trudno zostawić za sobą rodzinny dom, bliskich i wszystko, co znajome, by wyruszyć w nieznane. A przecież podobne historie naprawdę były udziałem wielu ludzi.

Lubię takie książki. Takie, które oprócz ciekawej fabuły mają w sobie kawałek historii i zostawiają po sobie mnóstwo przemyśleń.

wab

Tytuł: Brazylijska gorączka

Autor: Anna Fryczkowska

Wydawnictwo: W.A.B.

Data wydania: 14-10-2026

Moja ocena: 9/10

podpis2