Co może połączyć kobiety, których mężowie okazali się seryjnymi mordercami? Właśnie w takiej sytuacji znajdują się bohaterki książki. Każda z nich przeżywa szok związany z odkryciem prawdy o swoim partnerze. Jednocześnie musi zmierzyć się z tym, że życie, które znały, nagle przestaje istnieć. Spotkanie kobiet staje się początkiem relacji, w której jest miejsce zarówno na wzajemne wsparcie i pytania, na które nie zawsze łatwo znaleźć odpowiedź.
Każda z bohaterek ma własne doświadczenia i inaczej patrzy na to, co się wydarzyło. Jedne próbują poukładać sobie życie na nowo, a inne nadal szukają odpowiedzi. Dzięki temu klub nie jest po prostu grupą kobiet, które spotykają się, żeby rozmawiać o swoich problemach.
Ciekawy jest też sam temat zaufania. Każda z tych kobiet była przekonana, że zna swojego męża, a jednak prawda okazała się zupełnie inna. Trudno po czymś takim nie zacząć podważać własnego osądu. Czy można było wcześniej zauważyć jakieś sygnały? Czy naprawdę da się poznać drugiego człowieka? I co zrobić z uczuciami do osoby, której prawdziwe oblicze okazuje się przerażające? Te pytania sprawiają, że historia jest czymś więcej niż tylko kolejnym thrillerem o seryjnych mordercach.
Klub żon seryjnych morderców bardzo mi się podobał. Dostałam historię z ciekawym punktem wyjścia, kobiecymi bohaterkami, tajemnicami i odpowiednią dawką napięcia, ale też książkę, która potrafi skłonić do zastanowienia się nad tym, jak dobrze właściwie znamy ludzi, z którymi żyjemy. To właśnie połączenie kryminalnej historii z relacjami między kobietami sprawiło, że czytało mi się ją z dużą przyjemnością. Jeśli lubicie thrillery, ale macie ochotę na coś trochę innego niż klasyczne śledztwo i pościg za mordercą, ten tytuł zdecydowanie może Was zainteresować.


Tytuł: Klub żon seryjnych morderców
Tytuł oryginalny: The Secret Lives of Murderers’ Wives
Autor: Elizabeth Arnott
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania: 12-08-2026
Przekład: Marek Cieślik
Moja ocena: 9/10

