#547 Wszystko dobrze – Mona Awad

Miranda Fitch była aktorką teatralną, jednak po nieszczęśliwym wypadku na scenie, musiała porzucić karierę. Skutki są opłakane: uzależnienie od leków, ciągłe wizyty u lekarzy, chroniczny ból, który uniemożliwia jej funkcjonowanie, rozpad małżeństwa i depresja. Teraz kobieta jest reżyserem, jednak znajduje się w beznadziejnej sytuacji, ponieważ wszystko wskazuje na to, iż straci pracę. Coś jednak się zmienia, gdy spotyka na swojej drodze pewnych mężczyzn.

Jeśli czytaliście Króliczka to znacie specyficzny styl pisania Mony Awad. To historia o obiecującej aktorce, która przez upadek na scenie, przekreśla całą swoją karierę. Zostaje zdegradowana do nauczycielki akademickiej, a ostatnim spektaklem, nad którym pracuje ze studentami to sztuka „Wszystko dobrze”. Kobieta jest bardzo nieszczęśliwa, grunt jej się wali pod nogami.

Do tej pory nie spotkałam się z powieścią, w której byłby opisany chroniczny ból. Jednak Autorka świetnie poradziła sobie z tematem, ukazując, co dzieje się z Mirandą. Ciągłe wizyty lekarskie, podczas których niczego nowego się nie dowiaduje, serie ćwiczeń oraz najbliżsi, którzy nie potrafią jej pomóc.

Podczas gdy pierwsza część książki to głównie ból i próba funkcjonowania w świecie, tak w drugiej wkracza siła nadprzyrodzona i mieszanie się fikcji z realiami. Trochę tego dużo, można się pogubić, jednak rozumiem zamysł. Książka naprawdę świetna, i choć Króliczek mi się podobał, ta pozycja zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu. Czytajcie!

poznanskie
Recenzja: Wszystko dobrze - Mona Awad

Tytuł: Wszystko dobrze

Tytuł oryginalny: All’s well

Autor: Mona Awad

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Data wydania: 19-06-2024

Przekład: Natalia Wiśniewska

Moja ocena: 7,5/10

 

 

 

podpis2