#60 Mur duchów – Sarah Moss

Silve, siedemnastoletnia dziewczyna, razem z rodzicami, spędza wakacje na eksperymentalnym obozie archeologicznym, którego organizatorem jest profesor Slade. Cała rzecz polega na tym, by odtworzyć epokę żelaza – czyli uczestnicy (profesor oraz jego studenci) muszą upolować sobie jedzenie, żyją bez dostępu do mediów oraz mają na sobie ubrania z tejże epoki. Ojciec Silve jest miłośnikiem historii dawnej Brytanii i takiego samego uwielbienia oczekuje od swojej rodziny. Dodatkowo mężczyzna jest tyranem, który kontroluje żonę i córkę, stosuje przemoc i oczekuje bezwzględnego posłuszeństwa.

Silve jest zafascynowana studentami, ich beztroską, w szczególności Molly. Dziewczyna potrafi korzystać z uroków obozu, słuchać poleceń profesora, ale jednocześnie ma swoje zdanie.

„Chłopaków bardziej interesowała budowa Muru Duchów, czy też Palisady Królików, niż jedzenie(…) Mur miał być wysoki, więc nie zanosiło się, że będziemy mieli co jeść, chyba że pójdziemy z Molly czegoś poszukać. Mama wyłowiła już czaszki królików z gara i rozłożyła je na słońcu do wysuszenia, niczym głowy przestępców z epoki Tudorów.”

Moss bardzo dobrze skonstruowała bohaterów, którzy nie są przezroczyści, mają swoje charaktery i zapadają w pamięć. Duże wrażenie wywarły na mnie opisy obozu – zarówno pod kątem historycznym, archeologicznym, jak i przyrodniczym.

Wydaje mi się, że głównym wątkiem w książce jest przemoc w rodzinie, choć ten wątek przeplata się w równym stopniu z innymi, pobocznymi. Autorka doskonale, odwołując się do epoki żelaza, pokazała, iż współcześni ludzie wcale aż tak bardzo nie różnią się od tych prehistorycznych, którzy musieli zabić zwierzynę, wypatroszyć i oprawić skórę.

„(…) zdarzały się takie dni, kiedy po prostu wiedziałam, że musi mnie uderzyć i choćbym nie wiem jak uważała, wcześniej czy później dawałam mu jakiś pretekst.”

Mur duchów to bardzo dobrze napisana historia, z mocnym ideowym przekazem. Autorka nie boi poruszać się ciężkich, trudnych tematów. Wciągająca i dająca do myślenia.

„Ludzkie czaszki, czaszki duchów, były brązowe niczym suche liście, tak przypuszczałam, wypolerowane przez wielokrotne dotykanie, osmalone dziesiątkami lat dymu z paleniska, stałyby się artefaktami, a nie tylko częściami ciała(…) Te bębenki i wierzbowy płot z głowami królików, i po co, żeby odstraszyć Rzymian?

Recenzja: Mur duchów - Sarah Moss

Tytuł: Mur duchów

Tytuł oryg.: Ghost Wall

Autor: Sarah Moss

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Data wydania: 29-07-2020

Przekład: Paulina Surniak

Moja ocena: 9/10

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.