#469 Karnawał – Alicja Sinicka

Grupa młodych ludzi zorganizowała imprezę na wyspie Czarci Ostrów. A to wszystko za sprawą Kai, której ojciec jest właścicielem domku na owej wyspie. Nie ma tam zasięgu, a dotarcie do kolejnej wyspy to nie lada wyzwanie. I nagle, kaskadowo, zaczynają ginąć uczestnicy imprezy. Ci, którzy przetrwali, boją się o własne życie. Kim jest morderca? Znajomi nagle zaczynają tracić do siebie zaufanie, bowiem każdy na wyspie jest podejrzanym.

Po dwudziestu latach od feralnych wydarzeń Amelia, jedna z uczestniczek imprezy, nadal nie może dojść do siebie. Kobieta zaczyna dostawać dziwne wiadomości, pogróżki. Boi się o swoją córeczkę Zosię. O tej sprawie może porozmawiać jedynie z Robertem, dawnym partnerem Kai. Dlaczego koszmar powraca?

O ile pomysł na fabułę jest bardzo fajny i nawiązuje do tego, co znamy u Autorki najlepiej, czyli klimatu domestic noir, tak samo wykonanie wyszło trochę gorzej. Ogólnie od samego początku ciężko było mi się wbić w klimat historii. Dialogi są proste, nieco sztuczne, a Autorka odsłoniła karty zbyt wcześnie. Szkoda, bo liczyłam na kolejną pozycję, która sprawi, że włos mi się zjeży na głowie, a niestety tego zabrakło. Nie mówię jednak, że całość była zła.

Autorka dobrze ukazała ludzką naturę. To, jaki człowiek jest naprawdę, a jakiego my go widzimy. I tutaj duże znaczenie ma maska, która znajduje się na okładce, bowiem była ona atrybutem mordercy z wyspy, ale też pokazuje tę drugą twarz człowieka, którego z pozoru „znamy”.

Nie wiem jak ocenić tę książkę. Początek był zdecydowanie lepszy niż dalsza część. Ujawnienie mordercy było dla mnie trochę przerysowane i zbyt przekombinowane. Mam mieszane uczucia. Dialogi też nie zawsze się kleiły. Było okej, a liczyłam na więcej!

wab
Recenzja: Karnawał - Alicja Sinicka

Tytuł: Karnawał

Autor: Alicja Sinicka

Wydawnictwo: W.A.B

Data wydania: 24-01-2024

Moja ocena: 6/10

 

 

 

podpis2