Dzień dobry! Dawno nie było innej formy niż recenzje… Ale dziś robię małą przerwę od omawiania pojedynczych tytułów i wracam z czymś lżejszym, bardziej osobistym i – mam nadzieję – równie ciekawym! Pół roku już za nami, więc to idealny moment, by podsumować moje czytelnicze zachwyty (i rozczarowania) w ramach popularnego tagu Mid-Year Book Freak Out.To nie tylko okazja do refleksji, ale też świetny pretekst, by pokazać, co działo się za kulisami mojej półki z „do przeczytania” – i co być może czeka na was w drugiej połowie roku. Gotowi? No to zaczynamy!
Pierwsza z nich to „Góry śpiewają” Nguyễn Phan Quế Mai.
To poruszająca saga rodzinna opowiadająca o losach dwóch kobiet w Wietnamie – babci Dieu Lan i jej wnuczki Hương. Powieść ukazuje ich życie na tle dramatycznych wydarzeń XX wieku, takich jak reforma rolna, wojna wietnamska i wielki głód.

Druga z książek to „Ludzie wędrowni” Anna Fryczkowska.
Przejmująca opowieść o losach osób zmuszonych do opuszczenia swoich domów – zarówno w czasie wojny, jak i współcześnie. Autorka ukazuje dramat uchodźstwa i tułaczki, łącząc historie z przeszłości i teraźniejszości. To książka o utracie, pamięci i poszukiwaniu tożsamości w świecie pełnym zmian i niepewności. Porusza tematy uniwersalne, bliskie każdemu, kto choć raz poczuł się obcy.

Jedyną kontynuacją, jaką czytałam jest książka „Pomoc domowa. Z ukrycia” Freida McFadden.
To thriller o kobiecie, która ucieka przed groźnym prześladowcą. Pełna napięcia i tajemnic, książka trzyma w niepewności aż do ostatniej strony. Podobała mi się ta część, także polecam!

Raczej nie śledzę zapowiedzi, jednak mignęła mi gdzieś nowa książka Therese Bohman „Sanningsberget”.
„Sanningsberget” to refleksyjna powieść o młodej kobiecie, która przyjeżdża do małego miasteczka, by pracować jako opiekunka. W konfrontacji z mieszkańcami i własnymi myślami zaczyna stopniowo odkrywać prawdę o sobie i innych. To historia o samotności, pragnieniu sensu i napięciu między pozorami a rzeczywistością.

Patrząc na ilość przeczytanych książek od jednego autora, zdecydowanie będzie to:
„Para idealna” – Ruth Ware.
To thriller psychologiczny, w którym pozornie perfekcyjna para trafia do luksusowego hotelu na włoskiej wyspie, by wziąć udział w reality show testującym związki. Gdy jedna z uczestniczek znika bez śladu, napięcie rośnie, a atmosfera staje się coraz bardziej klaustrofobiczna. Ruth Ware mistrzowsko buduje niepokój, ukazując, że każdy ma coś do ukrycia – nawet ci, którzy wydają się idealni.

„Błędne łąki” – Jarosław Szczyżowski
Thriller rozgrywający się w tajemniczych Górach Izerskich, gdzie rok po zaginięciu dwóch studentów dziennikarz próbuje odkryć prawdę. Na miejscu trafia na ślady starych wierzeń i legend o „błędnych łąkach” – miejscu, gdzie zacierają się granice rzeczywistości. Mimo ważnego tematu, książka nie poruszyła mnie tak, jak się spodziewałam – zabrakło mi głębi i emocjonalnego zaangażowania.

„Czarcie ziele” – Jill Johnson
W życiu nie spodziewałabym się, że coś takiego tak mocno mi się spodoba! Klimatyczny kryminał z nietuzinkową bohaterką – ekscentryczną toksykolożką Eustacią Rose, która prowadzi tajny ogród trujących roślin na dachu londyńskiej kamienicy. Gdy dochodzi do tajemniczego zaginięcia sąsiadki i morderstwa przy użyciu rzadkiego toksynu, Rose staje się główną podejrzaną. To intrygująca opowieść łącząca botanikę, suspens i subtelną ironię.

Rachel Khong – „Prawdziwi Amerykanie”
Czytałam jedynie tę książkę Autorki, jednak niesamowicie przypadła mi do gustu. Poruszająca saga rodzinna o trzech pokoleniach chińsko-amerykańskiej rodziny. Książka dotyka tematów tożsamości, dziedzictwa i imigracji, pokazując, jak historia i wybory przodków kształtują życie kolejnych generacji. Intymna i refleksyjna proza, która zostaje w głowie.

Kaweka z „Niewolnicy wolności” – Ildefonso Falcones
Kaweka to niezwykle silna i niezłomna bohaterka, której historia porusza do głębi. Niewolnica żyjąca na XIX-wiecznej Kubie, z pasją walczy o wolność, godność i sprawiedliwość w świecie brutalnych nierówności. Jej odwaga i determinacja czynią ją postacią, której nie sposób zapomnieć.

„Skrucha” – Eliza Clark
Raczej nie płaczę przy książkach, ale „Skrucha” to taka powieść, która może doprowadzić do łez. Poruszająca i surowa historia o bólu, stracie i trudnych wyborach, która głęboko porusza i zmusza do refleksji.

„Plan na miłość” – Ally Zettenberg
Lekka i zabawna opowieść o nieoczekiwanym romansie, pełna humoru, życiowych perypetii i ciepłych, sympatycznych bohaterów. Książka, która rozbawi i rozgrzeje serce, idealna na poprawę nastroju i ucieczkę od codzienności.

„It Ends With Us” – Colleen Hoover
Poruszająca i pełna emocji powieść o miłości, przemocy domowej i sile, by przełamać krąg cierpienia. Historia Lily, która staje przed trudnymi wyborami w relacji, pokazując, jak ważne jest wsparcie, odwaga i samodzielność. Książka, która porusza serce i skłania do refleksji.

„Familiar” – Leigh Bardugo
Luzia to młoda służąca w XVI-wiecznym Madrycie, która posiada magiczną moc poprawiania nieszczęść za pomocą starych zaklęć. Wplątana w niebezpieczne intrygi dworskie i prześladowania Inkwizycji, musi walczyć o przetrwanie i swoją tożsamość.

Oto kilka z nich:
Kryminalne zagadki – Moore
Zbiór logicznych łamigłówek i zagadek kryminalnych do rozwiązywania.

Oprzyj swoją samotność o moją – Hvberg
Poruszająca powieść o emocjach, samotności i ludzkich relacjach.

Mali mężczyźni – Louisa May Alcott
Klasyczna opowieść o dorastaniu i przyjaźni dzieci w miasteczku.



