#693 Lokatorka – Freida McFadden

Historia na pierwszy rzut oka wydaje się dość prosta: ktoś wprowadza się do czyjegoś domu, a z czasem między bohaterami zaczyna narastać napięcie. Szybko jednak okazuje się, że ta relacja jest znacznie bardziej skomplikowana, niż można by przypuszczać. Każda z postaci ma coś do ukrycia, a kolejne rozdziały stopniowo odsłaniają sekrety, które zmieniają sposób postrzegania całej sytuacji. Autorka prowadzi fabułę tak, by czytelnik przez większość czasu nie był pewien, komu może zaufać, a narastające poczucie niepokoju staje się jednym z głównych motorów tej historii.

Pod względem stylu to bardzo charakterystyczna dla McFadden powieść. Napisana lekko, dynamicznie i w sposób, który sprawia, że strony dosłownie znikają jedna po drugiej. Krótkie rozdziały i częste zwroty akcji skutecznie podtrzymują zainteresowanie, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko. Autorka dobrze radzi sobie z budowaniem napięcia i atmosfery niepewności, a momentami potrafi stworzyć wręcz duszny, klaustrofobiczny klimat.

Jednocześnie trudno nie zauważyć, że Lokatorka wypada nieco słabiej na tle innych książek. Choć pojawia się twist fabularny, nie jest on aż tak uderzający, jak w jej najlepszych powieściach. Część rozwiązań można przewidzieć, a niektóre wątki wydają się poprowadzone w bardziej schematyczny sposób. Również bohaterowie, mimo że pełnią ważną rolę w historii, nie są aż tak wyraziści i zapadający w pamięć, jak można by oczekiwać.

Mimo tych niedociągnięć to nadal całkiem przyjemny thriller psychologiczny. Sprawdzi się jako szybka, wciągająca lektura. To jedna z tych książek, które idealnie nadają się na oderwanie się od rzeczywistości na kilka wieczorów — nawet jeśli po lekturze pozostaje poczucie, że autorka potrafiła już pokazać się z lepszej strony.

czwarta strona

Tytuł: Lokatorka

Tytuł oryginalny: The Tenant

Autor: Freida McFadden

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Data wydania: 11-03-2026

Przekład: Elżbieta Pawlik

Moja ocena: 6/10

 

 

 

podpis2