W 1959 roku rodzina misjonarzy opuszcza Georgię, by rozpocząć nowe życie i szerzyć Ewangelię w wiosce Kilanga w Kongo Belgijskim. Akcja rozgrywa się w trudnym politycznie czasie – Kongo walczy o niepodległość. Nathan Price, jest zagorzałym kaznodzieją, który osiedla się wraz z rodziną w niepewnym, burzliwym regionie. To jego córki i żona są odpowiedzialne za narrację powieści, a my dowiadujemy się o trudach tej wędrówki i życia na obcym terenie.
Nie przeczytacie tej książki w jeden wieczór, ani nawet w dwa. Jednak ta napisana z rozmachem powieść pochłonie Was bez reszty. Na własnej skórze będziecie „czuć” ten surowy klimat, bród i wszelkie choroby, które dominują w Kongo. Nie będzie to łatwa droga, bowiem podejmowane przez bohaterów decyzje nie zawsze będą zgodne z naszymi odczuciami, jednak konsekwencje podejmowanych działań są odczuwalne.
Podsumowując, jestem absolutnie zachwycona tym, co otrzymałam w książce. W pełni wykorzystany potencjał, który doceni bardziej wymagający czytelnik. Mamy tutaj mnogość narracji, która zmusza do pełnego skupienia i otwartego umysłu. Piękny język, barwne opisy, bardzo silne kobiece bohaterki i wielkie emocje, to wszystko sprawiło, że zatraciłam się podczas czytania. Historia opowiada o przejmującej, czasem nawet zakrawającej o szaleństwo, przygodzie, opartej na silnym fanatyzmie religijnym. Jeśli lubicie emocjonalne i wymagające powieści, przeczytajcie!


Tytuł: Biblia jadowitego drzewa
Tytuł oryginalny: The Poisonwood Bible
Autor: Barbara Kingsolver
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 12-02-2024
Przekład: Tomasz Bieroń
Moja ocena: 9/10


