Jeż chciałby zaprosić do siebie wszystkie zwierzęta. Sam pomysł wydaje się przecież całkiem prosty, ale kiedy zaczyna o tym myśleć, pojawiają się kolejne wątpliwości. A co, jeśli coś pójdzie nie tak? Co, jeśli ktoś nie przyjdzie? Co, jeśli spotkanie wcale nie będzie wyglądało tak, jak sobie wyobrażał?
Zwykłe zaproszenie urasta w jego głowie do czegoś naprawdę trudnego. Zamiast zrobić ten jeden krok, Jeż zaczyna przewidywać różne możliwości i martwić się tym, co może się wydarzyć. Szczególnie mocno wybrzmiewa tutaj lęk przed odrzuceniem. Bo czasem łatwiej niczego nie proponować, niż zaryzykować, że ktoś odpowie „nie”.
Tellegen pokazuje to z dużym wyczuciem i charakterystycznym dla siebie humorem. Obawy Jeża bywają wręcz absurdalne, ale właśnie dlatego są tak znajome. Kiedy czegoś się boimy, nasza wyobraźnia potrafi przecież stworzyć cały ciąg powodów, dla których lepiej się wycofać. Nawet jeśli w rzeczywistości nic złego wcale nie musi się wydarzyć.
Nie dostajemy tutaj wykładu o tym, jak należy postępować. Zamiast tego obserwujemy Jeża i jego myśli, które z każdą chwilą coraz bardziej komplikują pozornie prostą sytuację. Jest w tym coś zabawnego, ale też trochę smutnego.
Tęsknoty jeża skłaniają do zastanowienia się nad tym, ile razy sami rezygnujemy z czegoś tylko dlatego, że boimy się reakcji drugiej osoby. Jak często wolimy zostać przy swoich wyobrażeniach, zamiast sprawdzić, co naprawdę się wydarzy?
To krótka i niepozorna książka, ale zostawia po sobie sporo myśli. Można ją przeczytać szybko, a jednak niekoniecznie szybko o niej zapomnieć. Bo historia Jeża, choć opowiedziana z humorem i lekkością, dotyka bardzo dobrze znanego uczucia – chcemy zrobić krok w stronę innych, ale czasem najbardziej boimy się właśnie tego, co może nastąpić, kiedy ten krok już wykonamy.


Tytuł: Tęsknoty jeża. O samotności i bliskości
Tytuł oryginalny: Het verlangen van de egel
Autor: Toon Tellegen
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 09-09-2026
Przekład: Anna Opara
Moja ocena: 8/10


