Tegan wyrusza w podróż, aby odwiedzić swojego brata. Jest w zaawansowanej ciąży, a warunki pogodowe szybko stają się niebezpieczne. W pewnym momencie samochód wpada w poślizg i dochodzi do wypadku. W tej krytycznej sytuacji pojawia się Hank, który zabiera ją do domu, gdzie mieszka razem ze swoją żoną, Polly. To pozornie proste rozwiązanie sytuacji staje się początkiem historii pełnej napięcia i niedopowiedzeń.
Na początku Tegan odczuwa niepokój wobec Hanka – jego obecność i opieka wydają się obce i nieco przytłaczające. Polly z kolei wydaje się ciepła, opiekuńcza i godna zaufania. To sprawia, że kontrast między postrzeganiem obu małżonków przez Tegan jest bardzo wyraźny. Z czasem napięcie rośnie, a sytuacja staje się coraz bardziej skomplikowana – Tegan zaczyna dostrzegać, że nie wszystko jest takie, jak się początkowo wydawało, a Polly skrywa swoje własne sekrety, które mogą mieć poważne konsekwencje.
Autorka stopniowo ujawnia informacje, które zmieniają perspektywę czytelnika, podsycając ciekawość i niepewność. Fabuła jest spójna i wciągająca od pierwszych stron aż do finału, pokazując, że autorka potrafi połączyć realistyczną sytuację kryzysową z intrygą psychologiczną, bez przekraczania granic wiarygodności.
Czytając Wypadek, czułam zarówno ekscytację, jak i napięcie, które narastało z każdym rozdziałem. Każdy, kto zna książki McFadden, wie, że jedne powieści są bardziej odklejone, inne bardziej przemyślane. Ta historia zdecydowanie należy do tych lepiej skonstruowanych i wciągających, które naprawdę zapadają w pamięć.


Tytuł: Wypadek
Tytuł oryginalny: The Crash
Autor: Freida McFadden
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 15-10-2025
Przekład: Elżbieta Pawlik
Moja ocena: 8/10


