Trzecia część cyklu Sagi Północnej wciąga od pierwszych stron, wprowadzając w świat pełen napięcia, refleksji i emocji bohaterów. Północny krajobraz nie jest tu tylko tłem – odzwierciedla samotność, wewnętrzne rozterki i poszukiwanie własnej drogi. Autorka w subtelny sposób pokazuje, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość, a każdy wybór może mieć konsekwencje, których bohaterowie się nie spodziewają.
Postacie są złożone i prawdziwe, ich emocje wyraźne, ale nie przerysowane. W tej części widzimy, jak stają w obliczu trudnych decyzji, a napięcie narasta z każdym rozdziałem. Tajemnice przeszłości stopniowo wychodzą na światło dzienne, co jeszcze bardziej wciąga i sprawia, że chce się poznać dalszy ciąg historii.
Styl autorki jest obrazowy, ale oszczędny – opisy natury, gestów czy rozmów budują klimat i sprawiają, że historia staje się namacalna. Szczególnie ciekawy jest motyw światła, które nie jest tylko symbolem nadziei, ale wymaga od bohaterów odwagi i refleksji.
Ta część pozostawia czytelnika w napięciu, z ciekawością i oczekiwaniem na rozwiązanie w czwartej części. Lubię, jak autorka łączy emocje z subtelną psychologią postaci, i właśnie dlatego nie mogę się doczekać zakończenia – jestem ciekawa, jakie decyzje ostatecznie zapadną i jakie światło odnajdą bohaterowie.


Tytuł: Światło z północy
Tytuł oryginalny: Im Nordlicht
Autor: Miriam Georg
Cykl: Saga Północna (tom 3)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Luna
Data wydania: 08-10-2025
Przekład: Barbara Niedźwiecka
Moja ocena: 7/10


