Po Wietrze z północy miałam ochotę od razu poznać dalszy ciąg losów Alice – i Szept z północy spełnił tę potrzebę z nawiązką. Drugi tom jest jeszcze bardziej emocjonujący, bo stawka rośnie, a czas zaczyna działać na niekorzyść bohaterów.
Alice musi podjąć decyzje, które zaważą na jej przyszłości i bezpieczeństwie córki. Jej mąż, dowiedziawszy się o planach rozwodu, staje się jeszcze groźniejszy. W tle pojawia się John Reeven, którego obecność wnosi nadzieję, ale i nowe komplikacje. Tu nie ma łatwych rozwiązań – każda decyzja pociąga za sobą konsekwencje, a najmniejszy błąd może kosztować wszystko.
Podobało mi się, jak autorka stopniowo podkręca napięcie – zamiast szokujących zwrotów akcji mamy narastające poczucie zagrożenia. Dzięki temu czytelnik cały czas czuje, że historia zmierza ku punktowi, z którego nie będzie odwrotu.
W Szeptacie z północy jeszcze mocniej wybrzmiewa temat odwagi. To odwaga, która nie zawsze polega na wielkich gestach – czasem to po prostu umiejętność zrobienia kolejnego kroku, nawet gdy wszystko w środku krzyczy „uciekaj”.
Po tej części jestem już pewna, że Saga Północna to nie jest zwykła opowieść rodzinna. To historia o tym, że czasem najważniejszą walkę toczymy po cichu, a jej stawką jest prawo do własnego życia. I że warto ją podjąć – zawsze.


Tytuł: Szept z północy
Tytuł oryginalny: In Nordlich
Autor: Miriam Georg
Wydawnictwo: Wydawnictwo Luna
Seria: Saga Północna (tom 2)
Data wydania: 30-07-2025
Przekład: Barbara Niedźwiecka
Moja ocena: 9/10


