Oryginalna i przejmująca powieść ostatnich lat — literacka wiwisekcja współczesnej obsesji na punkcie przemocy, winy i narracji. Punktem wyjścia jest szokujące morderstwo szesnastoletniej Joan (Joni) Wilson, brutalnie zaatakowanej, porwanej i spalonej żywcem w domku na plaży przez trzy inne nastolatki: Angelicę, Dolly i Violet. Choć zbrodnia wydarzyła się w 2016 roku, jej echo nie cichnie — staje się pożywką dla blogów, forów internetowych, podcastów, artykułów i fanowskich analiz.
Clark nie opowiada tej historii w sposób linearny — zamiast tego oddaje głos fikcyjnym dziennikarzom, badaczom, użytkownikom sieci i samozwańczym ekspertom. W efekcie powstaje wielowarstwowy, niepokojący kolaż głosów, który ukazuje, jak dramat jednej osoby zostaje przekształcony w narrację do przetwarzania, komentowania i konsumowania.
Skrucha to nie thriller ani klasyczna powieść kryminalna, ale literacka rekonstrukcja medialnego szumu, który otacza zbrodnie i osoby z nimi związane. Clark znakomicie oddaje język internetu, tonu esejów, tonu toksycznych komentarzy i pseudoempatii. Autorka nie moralizuje, ale zmusza czytelnika do przyjrzenia się mechanizmom, jakie rządzą współczesnym opowiadaniem o przemocy: jak sprawczynie bywają wybielane lub mitologizowane, jak ofiara znika z opowieści, a zamiast faktów liczy się kliknięcie, interpretacja, emocja. Powieść stawia ważne pytania: czy skrucha wystarczy? Kto ma prawo do opowiadania cudzej historii? Jak długo trwa odpowiedzialność?
To powieść gęsta, prowokacyjna i piekielnie aktualna — formalnie odważna, literacko błyskotliwa, a tematycznie niewygodna. Eliza Clark stworzyła dzieło, które nie daje ukojenia, ale zostaje w głowie na długo po przeczytaniu. Skrucha to mocny głos w debacie o pamięci, winie, empatii i medialnym spektaklu wokół zbrodni.


Tytuł: Skrucha
Tytuł oryginalny: Penance
Autor: Eliza Clark
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania: 18-06-2025
Przekład: Anna Fiałkowska
Moja ocena: 9/10


