Historia jednej rodziny nierozerwalnie spleciona z wydarzeniami z Wietnamu. Historia opowiedziana przez dwie kobiety – babcię i wnuczkę. Trần Diệu Lan została zmuszona do ucieczki po reformie rolnej, a jej wnuczka, Hương dorastała na tle amerykańsko-wietnamskiego konfliktu. Ta wojna nie tylko wyniszczyła jej kraj, ale także zasiała spustoszenie w jej rodzinie.
Język Nguyễn Phan Quế Mai jest lekki, plastyczny, jej słowa unoszą się w powietrzu, by ukazać Czytelnikowi całe piękno zawarte w książce. To powieść niezwykle przesycona emocjami, pozytywnymi i negatywnymi. Rozczulająca opowieść dwóch kobiet, niezwykle silnych i zdeterminowanych, które opowiadają losy swojej rodziny.
Podsumowując, niezwykle chwyciła mnie za serce ta historia. Nie chciałam jej kończyć, nie chcę jej zapomnieć. Nie da się ukryć, że dominuje w niej smutek, żal i tęsknota. Natomiast bohaterowie doświadczają także wielkiej miłości, nadziei i ukojenia. Zżyłam się z dwiema głównymi bohaterkami i kibicowałam im do samego końca. Zwłaszcza Trần Diệu Lan, która przeszła niezwykle trudną i wycieńczającą drogę ze swoimi dziećmi, by na końcu móc zapewnić im byt i godne warunki życia. Jeśli szukacie historii, która zostaje na długo w sercu, sięgnijcie po Góry śpiewają!


Tytuł: Góry śpiewają
Tytuł oryginalny: The Mountains Sing
Autor: Nguyễn Phan Quế Mai
Wydawnictwo: Albatros
Seria: Piąta strona świata
Data wydania: 26-03-2025
Przekład: Izabela Matuszewska
Moja ocena: 9,5/10


