Helene to kobieta, jak każda inna. Jest matką dwójki dzieci i żoną zapracowanego męża. Podczas pandemii przyjęła na siebie wiele ról – od opiekunki po sprzątaczkę. Ta presja w końcu ją przerosła – postanowiła skończyć swoje życie wyskakując z balkonu. Zostawiła po sobie niewyobrażalnie wielką wyrwę. Cierpią nie tylko dzieci, ale również Sarah, przyjaciółka Helene, która od razu wskoczyła w jej buty. Poczuła potrzebę zajęcia się rodziną Helene, bo jak oni sami sobie poradzą?
To ważny głos kobiet w społeczeństwie. Na podstawie Sarah i Loli, córki Helene, widzimy że świat ruszył do przodu, wiele się zmieniło, ale jeszcze długa droga do tego, aby kobiety czuły się równouprawnionymi członkiniami społeczeństwa. Pokolenie Loli już myśli inaczej, ponieważ ma odwagę mówić jasno o swoich potrzebach i równości.
To opowieść bazująca na emocjach. Obserwujemy relacje między bohaterkami i postaciami drugoplanowymi. Czytelnik śledzi ich losy, podejmowane decyzje, rozterki i kibicuje. To opowieść o społeczeństwie, rolach społecznych. To opowieść o tym, by dać upust swoim emocjom, nie pozwolić, by złość i wściekłość rozerwała nas od środka. Bazujemy tutaj na dwóch pokoleniach, które w swoim tempie chcą odkryć swoje przeznaczenie. Dwie kobiety, które próbują na swój sposób poradzić sobie w świecie bez Helene.
Podsumowując, to mocna, pełna wielu emocji, opowieść, która daje mocny głos kobietom. Polecam.


Tytuł: Wściekłość
Tytuł oryginalny: Die Wut die bleibt
Autor: Mareike Fallwickl
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 15-01-2025
Przekład: Zofia Sucharska
Moja ocena: 8/10


