#557 Miłość mojego nie(życia) – Kirsty Greenwood

Delphie w wyniku zadławienia, umiera. Budzi się w zaświatach, w których poznaje tajemniczego mężczyznę. Jednak on trafił tam przez przypadek, a ona dostaje szansę na powrót do świata żywych, pod jednym warunkiem. Ma 10 dni na znalezienie tego mężczyzny i rozkochaniu go w sobie. Jeśli jej się ta misja nie powiedzie, utknie w zaświatach na zawsze.

Już sam opis brzmi fantastycznie, nieprawdaż? Historia jest naprawdę wspaniała i komfortowa. Wiele w niej humorystycznych i paranormalnych wątków, które dodają jej uroku i rozgrzewają serce. Nie sposób się oderwać od lektury, a uśmiech nie schodzi z twarzy.

Na podstawie historii Delphie Autorka pragnie pokazać nam, iż szczęściu czasem trzeba pomóc, a wyjście ze strefy komfortu może okazać się bardzo satysfakcjonujące i budujące.

Bohaterowie są świetnie wykreowani – Delphie jest kobietą z krwi i kości, nieidealna, zabawna i szczera. Prowadzi dość nudne życie, które, po powrocie do świata ziemskiego, ma okazję zmienić. Natomiast jej relacja z panem Yoonem jest po prostu piękna i bezinteresowna. To starszy mężczyzna, sąsiad bohaterki, o którego dziewczyna dba, jakby byli rodziną.

Jeżeli lubicie nieoczywiste historie romantyczne, z odrobiną magii i z wielką dawką humoru, ta książka jest dla Was. To powieść, która otuli niczym ciepły kocyk – ciepła, wzruszająca opowieść, która pokazuje, co jest naprawdę ważne w życiu i skłania do refleksji. Polecam!

kobiece
Recenzja: Miłość mojego nie(życia) - Kirsty Greenwood

Tytuł: Miłość mojego nie(życia)

Tytuł oryginalny: The Love of My Afterlife

Autor: Kirsty Greenwood

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Data wydania: 09-10-2024

Przekład: Małgorzata Fabianowska

Moja ocena: 8,5/10

 

 

 

podpis2