Ocalona – Alexandra Duncan



Futurystyczny świat, o którym nawet nie śniliśmy. Zapraszam na spotkanie z „Ocaloną”, dziewczyną o wielkim sercu, sile i odwadze. Dziewczynie, która zmierzyła się z Ziemią.

Od czasu do czasu lubię przeczytać coś innego, coś po co na co dzień zwykle nie sięgam. Kiedy znajoma zapytała jaką książkę chciałabym otrzymać na prezent, po chwili wahania odpowiedziałam „Ocaloną”. Słyszałam o niej raz, zapewne na jakimś bookstagramie, zapisałam na moją listę „do przeczytania” i czekałam, aż los wreszcie nas połączy ;).

Ava żyje na statku „Parastrata” w przestrzeni kosmicznej. Z powodu zmian klimatycznych na Ziemi, jej przodkowie musieli opuścić swoją planetę i zamieszkać w kosmosie. Tam każda załoga statku wypracowała swoje własne zwyczaje, hierarchię i system społeczny. Ava nie wie jak wygląda życie na innych pokładach, nie wie czy to jak zachowują się ludzie wokół niej jest dobre czy złe – tak została wychowana i wie, że jedyne co musi codziennie robić to wypleniać powierzone jej obowiązki.

Ziemia została przedstawiona jako planeta przeklęta, zła, taka na której nie da się przetrwać. Tylko najsilniejsi mężczyźni mogą zapuszczać się na jej powierzchnię, by zdobyć potrzebne materiały do życia w Przestrzeni.

Ava, jak również wszyscy jej przyjaciele z „Parastraty”, są codziennie karmieni kłamstwami na temat świata i  „złej materii”, która może ich pochłonąć, jeśli nie będą wypełniać woli „Miłosiernych”, co w głównej mierze sprowadza się do wypełniania rozkazów kapitana statku. Tutaj można zostać skazanym na śmierć już za samo spoufalenie się z mężczyzną, nie będącym naszym mężem. To właśnie spotkało Avę, która miała odwagę zakochać się i za tą miłość przyszło jej cierpieć. Już samo skazywanie na śmierć za nie spełnianie norm społecznych czy obyczajowych, przywodzi na myśl czasy Biblijne, gdzie za przewinienia takie jak cudzołóstwo, można było zostać ukamienowanym. Ava musi opuścić pokład statku i ratować własne życie podróżując po Ziemi – planecie o której słyszała tylko z opowieści.

Nie jest to historia cukierkowa, przepełniona tak wielką fikcją literacką, że aż kłuje w oczy. Duncan stworzyła świat, który mimo wielu różnic, podobny jest do takiego, którego znamy chociaż z opowieści naszych babć i dziadków. Model rodziny, gdzie kobieta jest głównie odpowiedzialna za rodzenie i wychowywanie dzieci, gotowanie, tkanie czy pomaganie przy obrządku zwierząt, a mężczyzna dokonuje napraw i wyjeżdża na niebezpieczne misje, opisywany jest w wielu powieściach. W tej książce jednak, dochodzi do zderzenia dwóch światów: współczesnego, którego znamy, gdzie kobieta może pracować i ma prawo do edukacji, oraz tego w Przestrzeni Kosmicznej, gdzie zmiany cywilizacyjne pozostały na etapie tych, o których czytamy w starych książkach obyczajowych. Niby świat futurystyczny, ale jak bardzo zacofany i dyktatorski.

Utrata bliskich, zaczynanie życia od nowa, dopasowywanie się do nowej rzeczywistości, nauka norm i obyczajów, decyzje, które mogą zaważyć na losie nie tylko nas samych, ale również tych, których kochamy. Tytułowa „Ocalona” jest dziewczyną mądrą, nieco impulsywną, ale w swoich działaniach zawsze kieruje się dobrem innych. Powieść daleka jest od infantylizmu i pomimo swojej futurystycznej wizji świata, niesie wiele uniwersalnych prawd.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga